Jednoczmy się na Różańcu o godz. 20.30

Zachęcamy do włączenia się do Różańca o godz. 20.30, odmawianego w intencji zatrzymania epidemii, wszelkich łask Bożych dla osób, które zachorowały, wytrwałości i Bożego prowadzenie dla całego personelu medycznego,

na barkach którego spoczywa trud leczenia osób chorych oraz odpowiedzialność w sytuacji, gdy trzeba podjąć wybór kogo leczyć a kogo nie są w stanie leczyć, pokój wieczny, dla osób, które Pan Bóg powołał do siebie, Światło Ducha Świętego dla duchowieństwa, które w tym trudnym czasie prowadzi nas do Chrystusa, łaski dla wszystkich, którzy podejmują codzienną pracę z narażeniem zarażenia się, a dzięki którym mamy co jeść, mamy w koło siebie czysto, mamy prąd, gaz, wodę, wszelkie usługi niezbędne do życia, dostęp do Internetu, dzięki któremu możemy teraz uczestniczyć w Mszach świętych transmitowanych z wielu Świątyni, prowadzić zdalną pracę, naukę i podtrzymywać kontakty ze znajomymi. Otaczajmy modlitwą osoby starsze - naszych kochanych rodziców - babcie i dziadków naszych dzieci, to oni najbardziej są narażeni na powikłania, które wywołuje ta choroba. Przeważnie są to osoby, które przyszły na świat, gdy szalała II wojna światowa. Nie mają miłych wspomnień z wczesnego dzieciństwa. Teraz są doświadczani podobnym stanem zagrożenia. Tylko obecnego wroga, nie widać. Nie słychać, że zbliża się, że jest blisko, że będzie nalot, trzeba schować się do schronu. Niestety powinni ukryć się przed obecnym niebezpieczeństwem. A my musimy im w tym pomóc. Pamiętajmy w modlitwie o wszystkich osobach, które są narażone na niebezpieczeństwo utraty pracy. Niech Pan Bóg da im możliwość zarabiania na utrzymanie rodzin i pośle osoby, które pomogą przetrwać trudną sytuację. Miejmy też w sercu najuboższych, którzy na pewno w tym czasie jeszcze bardziej są osamotnieni i opuszczeni. Pamiętajmy o przywódcach, rządach, to oni podejmują decyzję, od których zależy skala rozprzestrzeniania się choroby. Niech ich oświeca Duch Święty. Bądźmy wdzięczni naszemu prezydentowi, że zawierzył Polskę i Polaków Maryi.

Wiemy jak i nam jest trudno wytrzymać tą wyjątkową sytuację. Szczególnie, gdy mieszkamy w małych mieszkaniach, z małymi dziećmi, bez możliwości wychodzenia na dwór, a za oknem piękna pogoda. To nasza ofiara. Złóżmy ją Panu w Wielkim Poście. Tak nam przyjdzie przeżywać Wielki Tydzień. W tych naszych cierpieniach łączmy się z cierpieniami naszego Zbawiciela. Pamiętajmy o słowach z Listu św. Pawła do Rzymian:

"Albowiem wszyscy ci, których prowadzi Duch Boży, są synami Bożymi. Nie otrzymaliście przecież ducha niewoli, by się znowu pogrążyć w bojaźni, ale otrzymaliście ducha przybrania za synów, w którym możemy wołać: «Abba, Ojcze!» Sam Duch wspiera swym świadectwem naszego ducha, że jesteśmy dziećmi Bożymi. Jeżeli zaś jesteśmy dziećmi, to i dziedzicami: dziedzicami Boga, a współdziedzicami Chrystusa, skoro wspólnie z Nim cierpimy po to, by też wspólnie mieć udział w chwale."

To jest dla nas ogromny sprawdzian z naszej wiary w potęgę modlitwy! Łączmy się duchowo. Wierzmy, że Pan Jezus ze swoją Ukochaną Matką nie opuszcza nas, gdy kroczymy ciemną doliną. Pamiętajmy o słowach z Psalmu 23:

"Chociażbym chodził ciemną doliną,
zła się nie ulęknę,
bo Ty jesteś ze mną.
Twój kij i Twoja laska są tym, co mnie pociesza."