W dniach 20 - 25 lipca 2016 gościliśmy w naszej parafii 34 osobową grupę młodzieży włoskiej wraz ze swoim kapłanem - księdzem Roberto Gorgerino. Pielgrzymi przybyli do nas z regionu Piemont, diecezji Asti i parafii św. Jana Bosco.
Z ramienia naszej parafii troskę nad pielgrzymami sprawowała Kamila Wiktor, pełniąca rolę lidera ŚDM. Kamili pomagali księża oraz sztab wolontariuszy. Trzeba wspomnieć, że na przyjazd młodych przygotowywaliśmy się od dłuższego czasu. Od września 2015 roku w każdy pierwszy piątek miesiąca młodzież naszej parafii brała udział w adoracjach, w czasie których wielbiąc Boga prosiła w intencji ŚDM. W każdą ostatnią niedzielę miesiąca była sprawowana msza św. w intencji wolontariuszy i rodzin przyjmujących młodzież. Im bliżej przyjazdu młodych, tym więcej przybywało pracy związanej z organizacją miejsca, w którym można byłoby młodych powitać, zorganizować spotkania integracyjne. Dlatego miesiące czerwiec i lipiec stały się dla wolontariuszy z naszej parafii czasem intensywnych prac remontowych w dolnej części kościoła. Zostały wyremontowane salki, zakupione stoliki i krzesła, zamontowane drzwi w przejściu między dolnym a górnym kościołem. To także czas porządków i przygotowywania dekoracji. Jedne osoby porządkowały dolny kościół a inne sięgnęły po maszynę do szycia i szyły flagi, znalazły się także osoby, które dostarczyły dla młodzieży wodę, soki i ciastka. Należy wspomnieć, że impuls do tych wszystkich działań, które tak teraz cieszą nasze oczy wypływał z inicjatywy ks. Dariusza. Dziękujemy naszemu księdzu proboszczowi, który zgodził się na realizację tych działań. Nasz kościół został ozdobiony licznymi flagami, masztami oraz napisem powitalnym. Przepięknie wygląda dekoracja symboli ŚDM - Krzyża, na którym został zamieszczony wieniec z kwiatów z wizerunkiem Jezusa Miłosiernego i szarfami w kolorach białym i czerwonym oraz ikony Matki Bożej Wybawicielki Ludu Rzymskiego (Salus Populi Romani) przyozdobionej kwiatami. Dziękujemy Bogu i polecamy Jego Miłosierdziu wszystkie osoby zaangażowane w przygotowanie parafii na przyjęcie młodzieży.
Wspomnijmy jeszcze raz te piękne chwile, które było nam dane spędzić w towarzystwie naszych młodych gości.
W dniu 20 lipca około godziny 16.00 zebrała się pod kościołem grupa wolontariuszy oraz rodzin, które gościły młodzież w swoich domach. Autokar podjechał i wysiadła z niego radosna grupa młodych ludzi ubranych w czerwone koszulki z napisem GMG Cracovia.
Po otrzymaniu identyfikatorów oraz ekwipunku uczestnika ŚDM, pielgrzymi udali się do rodzin, które ugościły strudzonych pielgrzymów obiadem. W godzinach wieczornych na placu przy kościele zostało zorganizowane ognisko. Był to czas integracji z młodymi Włochami. Około godziny 20.30 wspólnie w kręgu pomodliliśmy się koronką do Bożego Miłosierdzia oraz zaśpiewaliśmy Apel Jasnogórski. Śpiewaliśmy wspólnie Hymn ŚDM w wersji włoskiej i polskiej. Młodzi Włosi od razu dali nam się zauważyć jako grupa bardzo dobrze zintegrowana, rozśpiewana, pobożna. Na koniec ksiądz Dariusz puścił w kręgu do wszystkich zebranych symboliczną iskierkę. Iskierki, które zebrani trzymali w swoich rękach ksiądz Dariusz polecił puścić do nieba, jedną w intencji młodzieży włoskiej przybyłej na ŚDM a drugą w intencji wolontariuszy i rodzin przyjmujących młodzież.
W drugim dniu pobytu młodzież zebrała się w kościele na modlitwie porannej, po której wyruszyła komunikacją miejską do Katedry, gdzie o godz. 10.00 uczestniczyła w Mszy św. sprawowanej pod przewodnictwem ks. biskupa Grzegorza Kaszaka.
Po Mszy św. młodzi przeszli do Parku Sieleckiego, tutaj mogli odpocząć. Ugoszczono ich obiadem w Szkole Muzycznej. Około godziny 15.00 w Auli Szkoły Muzycznej rozpoczął się Festiwal Narodów. Na początku wystąpili artyści z Polski - studenci i absolwenci Akademii Muzycznej. Następnie w przepiękny sposób zaprezentowały się grupy młodych z Czech, Włoch, Ukrainy, Ameryki i Rosji. Prezentujące się grupy zapraszały do wspólnej zabawy całą zebraną widownię, dzięki czemu można było doświadczyć jak bawią się poszczególne narody. Wzruszający był moment, gdy młodzi, którzy przybyli do Sosnowca z Rosji, z dalekiej Syberii zaśpiewali po polsku pieśń tęsknoty za Ojczyzną. Wielu z tych pielgrzymów zna język polski, są potomkami tych, którzy zostali zesłani na Sybir. Po festiwalu młodzi zostali zaproszeni na wspólne grillowanie, po którym udali się do Centrum miasta, zjedli lody i wrócili tramwajem do naszej parafii. W czasie wieczornej modlitwy odmówiliśmy wspólnie po polsku i po włosku Koronkę do Bożego Miłosierdzia oraz każda osoba miała możliwość zapalić światło od świecy ŚDM, które symbolizuje Iskrę Bożego Miłosierdzia. Światełka zostały złożone przed Krzyżem, symbolem ŚDM. Po modlitwie spędziliśmy miłe chwile przy ognisku.
Trzeciego dnia pobytu młodzi wstali bardzo wcześniej, bo już o 5.45 zebrali się na porannej modlitwie, po której autobusem o godz. 6.00 rano wyjechali do Wrzosowej. Z Wrzosowej wyruszyli pieszo do Częstochowy.
Szli wspólnie z innymi młodymi z naszego dekanatu pod patronatem Św. Barbary. Grupa liczyła około 300 młodych. Najliczniejszą grupą byli Włosi, wędrowali także Amerykanie, Czesi, Ukraińcy i Rosjanie. Językiem, w którym można było się porozumieć niemal z każdym młodym pielgrzymem był angielski. Młodzi nosili flagi swoich krajów. Rozpoznawalny był także transparent, który nieśli młodzi Włosi z napisem diecezji, z której do nas przybyli ASTI. Do przejścia było 15 kilometrów. Młodzi szli w palącym słońcu. Grup było wiele a każda liczyła nawet setki młodych. Kolorowe korowody. Na postoju w dzielnicy Częstochowy Stradom trudno było znaleźć cień, aby na chwilę odpocząć i zjeść posiłek. Należy wspomnieć, że wolontariusze z naszej parafii włączyli się w przygotowywanie posiłków dla strudzonych pielgrzymów. Kanapki były przygotowywane przez całą noc z czwartku na piątek do godz. 4 nad ranem. Trud i poświęcenie wielkie, ale radość w sercu ogromna. Na placu kościelnym w Stradomiu było bardzo miło, wszędzie wokół skupiska młodych, którzy pomimo utrudzenia drogą, w wolnym czasie mieli chęć na taniec, grę w piłkę, śpiew. Wyróżniał się śpiew Włochów. Oni co chwilę wznosili głośne okrzyki, bardzo wesoły był okrzyk, któremu towarzyszyło rytmiczne klaskanie w dłonie, które znaczy w języku polskim nic innego jak: "Włosi klaszczą w dłonie", wznoszono także okrzyki na cześć św. Jana Bosko. Włosi każdego dnia nosili koszulki z wizerunkiem don Bosco, co świadczy o wielkim szacunku ich do tego wielkiego patrona młodzieży. Każdy z nich miał kilka takich koszulek, w różnych kolorach, z różnymi hasłami. Pielgrzymi dotarli na Jasną Górę w okolicy godz. 14.00 Udali się przed wizerunek Królowej Polski - Matki Bożej Częstochowskiej. Nie spodziewali się tak wielkich tłumów ludzi. Dla naszej grupy włoskiej było to zdumiewające. Włoskie sanktuaria nie słyną z tego, że ludzie do nich masowo pielgrzymują pieszo. O godz. 15.00 rozpoczęła się Msza Św. na wałach, której przewodniczył ks. biskup Grzegorz Kaszak. Mszę koncelebrowało kilkunastu biskupów i ponad stu księży. Po Mszy Św. Włosi zwiedzili Jasną Górę, mieli czas na modlitwę przed wizerunkiem Czarnej Madonny. Około 19.00 wyruszyli autokarem w drogę powrotną do Sosnowca. Po powrocie do Sosnowca Włosi zebrali się w kościele na modlitwie połączonej z adoracją Najświętszego Sakramentu. Po adoracji ksiądz udzielił indywidualnego błogosławieństwa wszystkim zebranym.
Czwarty dzień pobytu, to dzień poświęcony pamięci ludziom pomordowanym w obozach koncentracyjnych w okresie II wojny światowej. Patronem dnia dla młodych był św. Maksymilian Kolbe. Młodzi Włosi wspólnie z innymi młodymi ludźmi, którzy przybyli do naszej diecezji, zwiedzali obóz zagłady w Oświęcimiu. Był to czas zadumy, smutku, doświadczenia bólu, który jest wpisany w historię naszego kraju. Około godziny 17.00 młodzi wrócili do Sosnowca, na Plac Papieski. Tutaj uczestniczyli w Mszy św. sprawowanej pod przewodnictwem ks. biskupa Grzegorza Kaszaka. Kazanie wygłosił biskup Henry D'Souza z Indii. Po Mszy św. młodzi otrzymali posiłek. Nasza grupa Włochów usiadła razem w kręgu. Odmówili pod przewodnictwem swojego kapłana modlitwę, wspólnie trzymając się za ręce, po odmówieniu której spożyli posiłek. Zdumiewające jest ich świadectwo wiary i jedności. Są jak jedna wielka rodzina. Dało się odczuć, że św. Jan Bosco nie jest tylko na ich koszulkach, ale jest żywy w ich sercach. Młodzi Włosi przebywali na Placu Papieskim do godz. 22.00.
Piąty dzień – niedziela. O godz. 11.00 młodzi Włosi uczestniczyli w naszej parafialnej Mszy św. Msza św. była koncelebrowana przez księdza proboszcza Ryszarda Migockiego, ks. Dariusza i włoskiego księdza Robetro. Oprawa Mszy św. była bardzo uroczysta. W prezbiterium, u podnóża Krzyża, symbolu ŚDM zostały zapalone czerwone światełka, które rozchodziły się promieniście, symbolizując promienie Miłosierdzia rozchodzące się z krzyża na cały świat. Mszy św. towarzyszyły komentarze, pierwsze czytanie zostało przeczytane po polsku a drugie po włosku. Psalm zaśpiewał Włoch. Ewangelia została przeczytana w dwóch językach i kazania zostały wygłoszone dwa: jedno dla Polaków, wygłosił ksiądz proboszcz, drugie dla młodzieży włoskiej, wygłosił ksiądz Roberto. Modlitwa wiernych odczytana była przez reprezentantów młodzieży włoskiej oraz przez reprezentantów wolontariuszy i rodzin przyjmujących gości. Podobnie z darami do ołtarza szli Włosi wspólnie z Polakami. Nieśli świecę, ikony Matki Bożej Częstochowskiej, które po Mszy św. zostały poświęcone i rozdane Włochom oraz winogron i chleb, wodę i wino razem z hostią. Parafianie mogli zobaczyć piękny gest jedności na modlitwie - Włosi w czasie odmawiania modlitwy Ojcze nasz trzymają się wspólnie za ręce. Śpiew był wykonywany przez grupę włoską, panią organistkę oraz naszą parafialną scholę. Po zakończonej Mszy św. podzielono chleb i rozdawano razem z winogronami wszystkim zebranym. Uroczysta Msza św. na długo pozostanie w naszej pamięci. Na zakończenie był czas podziękowań. Ksiądz proboszcz wyraził uznanie dla grupy Włochów, których cechowała pobożność, dobroć, radość. Wyraził nadzieję, że może w naszej parafii powstanie wspólnota młodych, która stała by się owocem ŚDM. Natomiast ksiądz Roberto podziękował wolontariuszom i rodzinom. Mówiąc, że otwarli dla nich nie tylko drzwi swoich domów, ale także swoje serca i wierzy głęboko, że wszyscy parafianie są tak samo otwarci na ich pobyt w parafii. Po Mszy św. zostały zrobione pamiątkowe zdjęcia. W tym dniu rodziny spędziły czas wspólnie ze swoimi gośćmi. Był czas na ugoszczenie gości obiadem i wyjazd na wycieczkę. Niektórzy skorzystali z uroków Pogorii, niektórzy udali się na Kazimierz, byli i tacy, którzy pokazali swoim gościom Śląsk w Nikiszowcu, czy Piekarach Śląskich i Tarnowskich Górach, czy nawet nasze polskie Beskidy. Po wycieczkach wszyscy zebrali się na festynie zorganizowanym przy Zespole Szkół na ulicy Jedności. Można było potańczyć Zumbę, taniec belgijski. Został rozegrany mecz piłki nożnej, który sędziował ks. proboszcz. Niestety przegraliśmy z drużyną Włochów. Było przeciąganie liny. Można było posilić się pyszną zupą gulaszową, żurkiem, bardzo smacznym chlebkiem ze smalcem z ogóreczkami małosolnymi. Na słodko były do poczęstunku ciasta. Około godz. 20.00 rozpalono ognisko. Około godz. 21.00 rozpoczęła się wieczorna modlitwa, po której nastąpiło pożegnanie Włochów. Kamila przeczytała pożegnanie i podziękowanie grupie włoskiej w ich ojczystym języku. Po czym młodzież włoska rzuciła się na nią, przytulając ją z wielkim sercem. Następnie złożono podziękowania na ręce osób, które angażowały się w dzieło przygotowania i przyjęcia młodych pielgrzymów ŚDM w naszej parafii. Nasi wolontariusze działali wytrwale w następujących sekcjach:
- językowej – tłumaczenia tekstów do liturgii, prowadzenie spotkań, obsługa biura
- liturgicznej – teksty do odczytania w czasie modlitw porannych i wieczornych, przygotowanie niedzielnej Mszy św.
- muzycznej – pieśni na modlitwę poranną i wieczorną
- grupa porządkowa – przygotowanie ogniska, stołów, ławek, rekwizytów i sprzętu muzycznego, pilotowanie pielgrzymki do Częstochowy
- grupa medialna – robienie zdjęć, fotoreportaży, relacji
Nie zapominajmy o parafianach, którzy włączyli się w przeprowadzenie remontu w dolnym kościele. Także o tych parafianach, którzy przyszli sprzątać i dekorować kościół. Pracy było wiele a robotników mało. Pamiętajmy o tych, którzy przygotowywali poczęstunek, sponsorowali zakup picia i jedzenia. Wdzięczność należy się dyrekcji Zespołu Szkół przy ulicy Jedności za udostępnienie szkoły i placu szkolnego. Niech Bóg wszystkim zaangażowanym wynagrodzi swoim obfitym błogosławieństwem. Złożono podziękowania rodzinom, które przyjęły młodzież. Był to dla nich wspaniały czas. Sprawdziło się powiedzenie: „Gość w domu, Bóg w domu”. Rodziny, które przyjmowały młodzież niesamowicie integrowały się między sobą. Z wielkim zapałem wymieniały się informacjami jak dogodzić gościom, jakie potrawy gotować. Włosi skosztowali naszych regionalnych potraw, których nigdy wcześniej nie jedli i sami pokazali jak przygotować ich ulubione danie – spaghetti. Osoby, które gościły Włochów mogły doświadczyć z ich strony ogromnej radości, życzliwości, pobożności. Z żalem w sercu trzeba było pożegnać się. Na pożegnanie zostały puszczone ognie sztuczne.
W poniedziałek 25 lipca spotkaliśmy się z Włochami ostatni raz na modlitwie porannej. Modliliśmy się za wstawiennictwem św. Krzysztofa o bezpieczną podróż dla nich. Po modlitwie zostało wykonane pamiątkowe zdjęcie przed kościołem i ok. godziny 10.00 przyszło nam pożegnać naszych gości. Były serdeczne uściski, łzy, smutek w sercu, że to już koniec spotkania, ale i ogromna radość, że Bóg przysłał do nas tak dobre dzieci. Abyśmy nie tracili wiary w młodzież. Ona według słów św. Jana Pawła II – jest nadzieją świata.
Autor i zdjęcia: Agnieszka Pyrek
{gallery}/gallery/SDM_swJacek2016/wyjazd/{/gallery}
